Stosunkowo często zdarza mi się odbierać telefonu z kierunkowego +44 lub też +49. Zdziwiłem się, gdy pojawił się na wyświetlaczu numer kierunkowy +46. W słuchawce usłyszałem ” Cześć Łukasz, z tej strony Philip, byłem świadkiem u Marty i Davida, czy mnie pamiętasz?”. Tamto wesele odbyło się 2017 roku w lipcu. Większość par bardzo dobrze pamiętam poprzez budowanie z nimi  relacji, częstych telefonów, wymienianych maili. To wspominane wesele było rewelacyjne. Jako fotograf byłem w stanie polecić moją koleżankę Kasię Chudkiewicz prowadzącą firmę zajmującą się dekoracjami Rock&Flowers, a ona do koordynacji poleciła znakomitego wedding plannera Dariusza Zwadowskiego. To wesele to była bomba. Międzynarodowe towarzystwo, rewelacyjna atmosfera, wszystko dopięte na ostatni guzik. Tym bardziej oczywiste, że pamiętałem Philipa, który był świadkiem. Pamiętałem również, że tak jak Marta i David, Filip mieszkają na stałe w Szwecji, stąd też ten kierunkowy +46. Padło pytanie o termin oraz o to, czy mógłbym sprawić im przyjemność i sfotografować przyjęcie weselne Helen i Philipa, które odbędzie się w Sztokholmie. Odpowiedź mogła być tylko jedna. “Oczywiście TAK!”

Praca z ludźmi, których już się zna jest rewelacyjna. Oni stają się już Twoimi ambasadorami zanim jeszcze pojawisz się na weselu. Ludzie są już przygotowani na Twoją obecność, więc też łatwiej jest nawiązywać kontakty z nimi.

Samo dzień ślubu został zaplanowany z dbałością o wszelkie szczegóły. 3 świadkowe, 3 świadków, 120 wspaniałych gości. Przygotowania odbyły się w Elite hotel Marina Tower. tutaj także byli zameldowani goście. Z pokoi był widok na cały Sztokholm. Ślub odbył się w kameralnym kościółku chrześcijańskim Solna Church. Fragmenty kościoła zostały zbudowane jeszcze w XII wieku. Ten kościół był wyjątkowy z tego względu, że dziadkowie Helen tutaj brali także swój ślub. Wspaniała ceremonia, która tak bardzo różni się od naszych tradycyjnych ceremonii zaślubin wprawiła mnie w zachwyt.

Po ślubie dla gości był przewidziany rejs pomiędzy wyspami tego niesamowitego miasta. My z parą młodą poświęciliśmy czas na szybką sesję zdjęciową w parku królewskim. Przyjęcie weselne odbyło się nietypowo w budynku studia fotograficznego Delight Studios AB. Było również nietypowo, gdyż sala weselna znajdowała się w wykutej skale. Sporo czasu zostało poświęcone na typowe dla Szweckich przyjęć, przemów gości. Były to różne historie, mądre rady oraz także trochę występów i śpiewów przypominające ważne momenty dla pary młodej. Przyjęcie rozkręciło się około północy gdy na sali pojawił się DJ. Jak to wyglądało możecie zobaczyć na zdjęciach poniżej, zapraszam.