Otrzymałem zapytanie na maila, czy w tym terminie mógłbym zrobić reportaż ślubny w miejscu nazwanym Szklana Stodoła. Miejsce już znałem. Jak tylko się otworzyło pojechałem spotkać się z właścicielami, aby porozmawiać sobie o samym pomyśle na miejsce ślubne. Jednak od tego spotkania do przyjęcia weselnego, o którym tutaj mowa minęło prawie 2 lata. Bardzo ucieszyłem się, że otrzymałem takie zapytanie. Tego samego dnia zadzwonił do mnie Znajomy DJ Adrian Tomala, z informacją, że spotkał się z Anetą i Marcinem i mnie polecił jako fotografa. Często bazuję na poleceniach od zadowolonych wykonawców oraz par. Już wtedy uznałem, że w takim składzie to wesele musi się udać. Gdy narzeczeni odwiedzili mnie rozmawialiśmy długo zarówno o ślubie, weselu, organizacji ale także o tym czym się zajmują. Okazało się, że Marcin podobnie jak ja pracowaliśmy w przemyśle farmaceutycznym.  Wszystko od początku się kleiło. Nie mogło więc być inaczej jak po prostu się udać.

Fryzura i Makijaż to chyba jeden z lepszych duetów w Lublinie, mianowicie Salon Syrena, oraz Aneta Błaszczak z Makuplace. Bliskość tych dwóch salonów również stanowi o ich sile. Przygotowania Marcina odbywały się w ich nowym mieszkaniu, Aneta natomiast wybrała przygotowywać się w domu rodzinnym. Ślub odbył się w kościele pod wezwaniem św. Trójcy w Chodlu, przyjęcie w Szklanej Stodole.Podczas ślubu, tradycyjnie już u mnie, udało się w 5 minut złapać kilka ujęć na krótkim plenerze, oraz wykonać kilkanaście zdjęć grupowych z najbliższymi Młodej Pary. Było trochę śmiechu, podrzucania oraz późniejszych napraw sukni ślubnej. Szklana Stodoła to znakomite miejsce, organizacja i catering pięknie wykonał swoje zadania. Z informacji jakie otrzymałem już po weselu, młoda para zamykała parkiet o 7 rano. Było Świetnie, sami sprawdźcie.